Wielki Post to nie czas deklaracji, lecz decyzji. Nie chodzi o to, by zrobić „więcej”, ale by zrobić konkretnie – i wiernie. Jeśli chcemy, by te tygodnie przyniosły owoc, warto postawić na jasne postanowienie. Takie, które da się zmierzyć i sprawdzić. Zamiast
ogólnego: „będę się starać”, lepiej określić: kiedy, jak i ile. 
Można:
•       wyznaczyć stały czas codziennej modlitwy,
•       podjąć jedną formę postu w określone dni,
•       częściej uczestniczyć w nabożeństwach pasyjnych,

•       wprowadzić regularny rachunek sumienia,
•       ćwiczyć się w jednej wybranej cnocie,
•       sięgnąć po duchową lekturę,
•       ograniczyć coś, co zabiera czas i uwagę,
•       przeznaczyć konkretną jałmużnę dla potrzebujących.
Nie trzeba podejmować wszystkiego. Najważniejsze, by nasze postanowienie było darem złożonym Bogu – z miłości, nie z przymusu. Prośmy Ducha Świętego o światło i wytrwałość.